Korea Południowa z najniższym wskaźnikiem dzietności na świecie

Pomimo działań rządu Korea wciąż zmaga się z coraz niższą ilością urodzeń. Wiele wskazuje na to, że ludność kraju w przyszłości może zmniejszyć się nawet o połowę. 

 

Według danych opublikowanych wczoraj (24 sierpnia) przez południowokoreański rząd wskaźnik dziwności w kraju spadł do 0,81 – to o trzy punkty mniej niż w ubiegłym roku. Za przyczyny takiego stanu uważa się wyższe koszty życia, wzrost cen domów a także wpływ pandemii COVID-19.

Wskaźniki różnią się w zależności od miejsca. Według statystyk to stolica państwa – Seul – charakteryzuje się najniższą dzietnością, utrzymującą się na poziomie 0,63. Najwyższy wskaźnik – 1,63 – został odnotowany w mieście Sejong.

Włochy: Demografia w złym stanie. W 2020 r. mniej urodzeń także w Niemczech oraz Hiszpanii

Takiego trendu nie zaobserwowano w krajach o „większym” dobrobycie.

Dlaczego Koreańczycy nie chcą mieć dzieci?

Podczas gdy w pierwszych dziesięcioleciach po wojnie koreańskiej populacja podwoiła się, a jeszcze w latach 70. kobiety rodziły średnio po czworo dzieci, polityka rządu zachęcającego pary do posiadania tylko jednego dziecka przyczyniła się do zahamowania wyżu demograficznego na przełomie wieków. W minionych dekadach poziom dzietności sukcesywnie obniżał się, a w 2020 r. liczba zgonów po raz pierwszy przewyższyła liczbę urodzeń.

Eksperci zwracają obecnie uwagę zarówno na presję ekonomiczną, związaną z kosztami życia i wychowywania dzieci, jak i na sytuację Koreanek – z uwagi na to, że w dalszym ciągu większość prac domowych oraz opieki nad dziećmi spoczywa na ich barkach, często są one zmuszone do wyboru między karierą a posiadaniem rodziny.

Tylko w 2021 r. liczba Koreanek w wieku rozrodczym spadła o 2 proc. Statystycznie kobiety w kraju rodzą swoje pierwsze dziecko w wieku 32 lat (podczas gdy dziesięć lat wcześniej wiek ten wynosił 30), a ich partnerzy mają średnio 35 lat (dziesięć lat wcześniej było to 33).

Chiny zmieniają politykę rodzinną. Zezwolą na posiadanie trzeciego dziecka

W ten sposób Chiny chcą zapobiec spadkowi populacji.

Kraj czeka szok demograficzny?

Wzrasta przy tym podobieństwo tego, że w przyszłości Korea spotka się z tzw. szokiem demograficznym, wywołanym spadkiem ludności i szybkim starzeniem się społeczeństwa – według szacunków rządu liczba osób w wieku produkcyjnym może spaść w ciągu najbliższych 30 lat nawet o 35 proc. ONZ przewiduje zaś, że do końca XXI w. ludność Korei Północnej może się zmniejszyć nawet o połowę.

W ciągu ostatnich lat koreański rząd przeznaczył ok. 171 mld dolarów na wzmocnienie demografii – wprowadzono dotacje mające na celu zachęcenie Koreańczyków do posiadania dzieci, w tym premię pieniężną w wysokości 1185 dolarów za każde urodzone dziecko, a także miesięczne wynagrodzenie w wysokości 224 dolarów w ciągu pierwszego roku życia dziecka.

Korea Południowa jest obecnie jedynym krajem Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), w którym liczba urodzeń na kobietę nie przekracza jednego. Szacuje się, że średni wskaźnik w przypadku najbardziej rozwiniętych gospodarek świata wynosi 1,6 dziecka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.