Wielka Brytania: Kandydaci na urząd premiera nie zgadzają się na referendum ws. niepodległości Szkocji

Kandydaci na urząd premiera Wielkiej Brytanii wykluczyli możliwość zorganizowania referendum niepodległościowego w Szkocji.

 

Liz Truss i Rishi Sunak w ramach serii przedwyborczych spotkań z członkami Partii Konserwatywnej przebywali wczoraj w szkockim Perth.

Oboje aspirują do przejęcia przewodnictwa w Partii Konserwatywnej i jednocześnie do objęcia urzędu premiera Wielkiej Brytanii po Borisie Johnsonie.

Jednym z tematów debaty w Perth, podczas której kandydaci walczyli o głosy szkockich konserwatystów, był plan Szkocji co do przeprowadzenia referendum ws. niepodległości jesienią 2023 r. 

Zgodę na takie referendum powinny wyrazić władze w Londynie. Zarówno Truss jak i Sunak wykluczyli jednak taką możliwość w sytuacji, w której któreś z nich zostałoby premierem.

Wielka Brytania: Zaczęła się ostatnia runda wyborów nowego lidera Partii Konserwatywnej

Członkowie Partii Konserwatywnej zaczęli otrzymywać karty do głosowania w wyborach nowego lidera ugrupowania, który zostanie też nowym premierem.

„Nie” dla referendum

Truss podkreśliła, że oczekuje konstruktywnych relacji z władzami w Edynburgu, ale będzie ignorować wezwania do zgody na przeprowadzenie referendum. Wcześniej brytyjska minister spraw zagranicznych mówiła, że zamierza ignorować szkocką premier Nicolę Sturgeon.

Sunak wskazał natomiast, że „nie chce ignorować” szefowej rządu Szkocji, ale zamierza „stawić jej czoła i ją pokonać”.

Zamierza to uczynić poprzez wskazywanie na zaniedbywane przez jej rząd sprawy, takie jak znacznie wyższa liczba zgonów z powodu nadużywania alkoholu i narkotyków w Szkocji niż w innych częściach kraju.

Według niego „byłoby to całkiem szalone”, gdyby jakikolwiek rząd skupiał się na referendum niepodległościowym w czasie, gdy trwa kryzys związany z wysokimi kosztami życia.

Na słowa polityków zareagowała Szkocka Partia Narodowa. Jak informuje BBC, nazwano Truss i Sunaka „dwoma nietrafionymi ministrami, którzy starają się nawzajem wyprzedzać” i „odmawiają Szkotom ich demokracji”.

„Perspektywy nowego premiera Wielkiej Brytanii są naprawdę ponure”, oceniła zastępczyni rzecznika SNP Kirsten Oswald. Podkreśliła, że „Szkocja dała jasno do zrozumienia czego chce, wielokrotnie odrzucając torysów w wyborach i głosując na partie wspierające niepodległość”.

Nazwisko nowego lidera Partii Konserwatywnej zostanie ogłoszone 5 września, a dzień później zwycięzca zostanie też nowym premierem Wielkiej Brytanii. Na tę chwilę w sondażach Truss ma ponad 20 punktów proc. przewagi nad Sunakiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.