Rosja: Aleksiej Nawalny przeniesiony do karceru. Powodem założenie związku zawodowego?

Przebywający w kolonii karnej rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny przekazał, że został umieszczony w karcerze za naruszenie zasad. Według niego powodem było zachęcanie współwięźniów do przyłączenia się do utworzonego przez siebie związku zawodowego.

 

Aleksiej Nawalny znajduje się w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze w miejscowości Mieliechowo w obwodzie włodzimierskim (ok. 250 km na wschód od Moskwy). Odsiaduje tam wyrok 11 i pół roku więzienia za rzekome defraudacje finansowe. Kara została zasądzona w 2014 roku i odwieszona w lutym 2021 roku po powrocie opozycjonisty z Niemiec, gdzie leczył się po próbie otrucia nowiczokiem.

Wczoraj (15 sierpnia) opozycjonista poinformował w mediach społecznościowych, że został umieszczony w celi karnej, początkowo na trzy dni. Jako powód władze więzienia podały m.in. regularne niezapinanie górnego guzika więziennego drelichu, który, jak wytłumaczył Nawalny, jest na niego kilka rozmiarów za mały.

Zdaniem Nawalnego prawdziwym powodem przeniesienia go do izolatki jest założenie w więzieniu związku zawodowego i zachęcanie współwięźniów do przyłączenia się do niego.

Rosja: Aleksiej Nawalny skazany na 9 lat kolonii karnej

Opozycjonista od roku przebywa już w łagrze, ale teraz jego odsiadka może być jeszcze dłuższa.

Nawalny założył związek zawodowy

W kolonii karnej Nawalny pracuje jako krawiec – taki fach wybrał sobie w ramach obowiązkowej pracy więźniów. Jak jednak informował wcześniej w mediach społecznościowych, warunki pracy w więzieniu o zaostrzonym rygorze nie mają nic wspólnego z zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy i poważnie zagrażają zdrowiu.

Nawalny musiał szyć siedząc nie na normalnym krześle, ale na o wiele zbyt niskim, biorąc pod uwagę jego wzrost, stołku. Dla opozycjonisty, który jeszcze nie doszedł w pełni do siebie po próbie jego otrucia za pomocą nowiczoka dwa lata temu, codzienna wielogodzinna praca w skurczonej pozycji może mieć ciężkie konsekwencje zdrowotne.

W ubiegłym tygodniu Rosjanin poinformował, że założył w więzieniu związek zawodowy w celu ochrony praw pracujących więźniów. Jak przekazał, jego nowo utworzona organizacja, do której jednak współwięźniowie obawiają się przyłączać, ma już pierwsze sukcesy – Nawalnemu udało się przeforsować zamianę w jego zakładzie karnym stołków dla krawców na normalne krzesła z oparciem.

Polityk podejrzewa, że właśnie to było powodem przeniesienia go do karceru. „Prawdziwa walka związków zawodowych nigdy nie jest lekka, a co dopiero mówić o związku zawodowym w więzieniu. (…) Kreml chce, aby jego gułag składał się z milczących niewolników. Ale oto jestem, zbieram ludzi i domagam się przestrzegania niektórych praw, zamiast błagać o przebaczenie”, podkreślł.

Rosja: Nowe oskarżenie wobec Aleksieja Nawalnego

Nowe zarzuty karne wobec Nawalnego pojawiły się krótko po tym, jak opozycjonista ostro skrytykował inwazję Rosji na Ukrainę.

Nawalny: „Grożą mi, że karcer stanie się moim stałym miejscem pobytu”

Nawalny poinformował, że został przeniesiony do izolatki na razie na trzy doby. Według rosyjskiego prawa więźniowie nie mogą przebywać w karcerze dłużej niż 15 dni, choć – jak napisał opozycjonista – przepisy te da się łatwo obejść. „Trzymają (więźniów – red.) 15 dni, wypuszczają i z powrotem na 15 dni wsadzają” do celi karnej, wskazał.

„Karcer to betonowa buda o wymiarach 2,5 na 3 metry. Przez większość czasu jest tam nie do zniesienia, bo jest zimno i wilgotno. Na podłodze jest woda. Ja dostałem wersję plażową: jest bardzo gorąco i prawie nie ma powietrza”, opisał Aleksiej Nawalny warunki, w jakich teraz przebywa.

„Okno jest malutkie, ale ściany są zbyt grube, aby mogło przepływać powietrze, nawet pajęczyny się nie poruszają. Nie ma wentylacji. Leżąc tam nocą czujesz się jak ryba wyrzucona na brzeg. O godz. 5 rano zabierają ci materac i poduszkę (…) i podnoszą pryczę. O godz. 21 prycza jest ponownie opuszczana i materac jest zwracany. Stoi tu żelazny stół, żelazna ławka, zlew, dziura w podłodze, a na suficie są umieszczone dwie kamery”, dodał.

Przekazał też, że w przyszłym miesiącu miała go odwiedzić rodzina, jednak osobom przebywającym w karcerze nie pozwala się na wizyty bliskich. „No więc mówią, że jeśli nie «przemyślę swojej postawy», stanie się to moje stałe miejsce pobytu”, napisał.

„Nie wiadomo, wobec czego postawę powinienem przemyśleć. Wobec niewolniczej pracy? Wobec (Władimira – red.) Putina?”, ironizował.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.