Niemcy porozumiały się z Norwegią w sprawie zwiększenia dostaw gazu

Niemcy zawarły z Norwegią porozumienie dotyczące zwiększenia dostaw gazu, co ma pomóc Berlinowi w zastąpieniu rosyjskiego surowca. Z kolei Norwegia stała się dzięki temu największym eksporterem gazu na świecie.

 

„Norwegia zwiększyła dla nas produkcję gazu. Pomoże to przetrwać zimę teraz i ponownie napełnić nasze zbiorniki gazu w przyszłym roku”, napisał wczoraj (15 sierpnia) na Twitterze niemiecki kanclerz Olaf Scholz.

Podziękował też premierowi Norwegii Jonasowi Gahrowi Støre za to, że Niemcy „mogą polegać na Norwegii jako dostawcy energii”.

Szczegóły umowy między oboma krajami nie zostały jeszcze ujawnione. Jak jednak pisze „Business Insider”, dzięki temu porozumieniu Norwegia stanie się największym eksporterem gazu na świecie, po raz pierwszy w historii wyprzedzając Rosję.

Na Węgry płynie dodatkowy gaz z Rosji. Orban robi zapasy przed zimą

Rząd Viktora Orbana i Rosja dogadały się ws. dodatkowych dostaw gazu na Węgry.

Polsce też zależy na norweskim gazie

O pozyskanie gazu z Norwegii stara się także Polska, przypomina „BI”. Chodzi o uruchomienie gazociągu Baltic Pipe, który ma ruszyć już w październiku.

PGNiG wciąż nie ma podpisanych kontraktów na takie ilości gazu z Norwegii, które zapełniłyby nowy gazociąg Baltic Pipe, a dla Polski Norwegia jest kluczowym potencjalnym dostawcą gazu po odcięciu naszego kraju od rosyjskiego surowca. Chętnych krajów na norweski gaz jest jednak wiele, dlatego Warszawa musi rywalizować pod tym względem z innymi europejskimi rządami.

Baltic Pipe ma osiągnąć pełną moc od stycznia 2023 r. Gazociąg będzie odgrywać kluczową rolę z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego Polski w obliczu zaprzestania dostaw przez Gazprom.

W Polsce zimą może zabraknąć gazu. PGNiG odpowiada

Sezon grzewczy może być bardzo trudny we wszystkich państwach europejskich.

Ministerstwo uspokaja: Kontrakty są w fazie negocjacji

Według ustaleń „Business Insider” PGNiG ma zakontraktowane dostawy na zarezerwowaną moc Baltic Pipe od października do grudnia tego roku, aczkolwiek ta moc będzie znikoma – zaledwie 800 mln m³ gazu.

Dużym wyzwaniem będzie zapełnienie Baltic Pipe w 2023 r., kiedy to sam PGNiG ma do zakontraktowania w sumie aż 8 mld m³ gazu. Pełna przepustowość nowego gazociągu sięgnie od stycznia 10 mld m³ rocznie, a zatem tyle, ile co roku mogliśmy sprowadzać z Rosji w ramach kontraktu jamalskiego.

Zdaniem minister klimatu i środowiska Anny Moskwy nie ma jednak powodów do obaw. „Jeden kontrakt z duńskim partnerem – z Oerstedem – jest podpisany na 6 mld m³, wydobycie własne to jest ok. 3 mld m³ Kolejne (kontrakty – red.) są negocjowane – i te średnio-, i te długo terminowe”, powiedziała ostatnio minister.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.