Wiślacy przegrali z Zagłębiem II Lubin 1:2.

Biuro Prasowe Wisła Puławy tekst i zdjęcia Michał Świderski

Niemiła niespodzianka przy Hauke-Bosaka 1. Wiślacy przegrali z Zagłębiem II Lubin 1:2.

Pierwsze minuty odbywały się pod dyktando puławian i to oni mogli kilkukrotnie wpisać się na listę strzelców. Grali jednak w ofensywie bardzo nonszalancko. Dopiero w 21. minucie kontra duetu Ednilson-Klichowicz dała bramkę autorstwa tego ostatniego. Chwilę później w dobrej sytuacji pomylił się Kona, a Ednilson uderzył nad bramką. W 35. minucie goście w pozornie niegroźnej sytuacji zdobywają gola wyrównującego. Przebitka spadła na nogę Kłudki, który trafił do siatki. Chwilę później goście mogli objąć prowadzenie, ale na drodze stanęła poprzeczka. W drugiej połowie nie było wielu klarownych sytuacji. W 73. minucie goście objęli prowadzenie. W polu karnym faulował Majewski, a jedenastkę pewnie wykorzystał Adamski. Dziesięć minut później sędzia ponownie orzekł faul w szesnastce Wisły, ale tym razem Albert Posiadała obronił uderzenie Adamskiego. W doliczonym czasie gry wiślacy zdobyli bramkę wyrównującą autorstwa Paluchowskiego, jednak arbiter odgwizdał minimalnego spalonego strzelca i wynik nie uległ już zmianie.

Za tydzień zagramy w Warszawie z tamtejszą Polonią.

WISŁA PUŁAWY 1:2 (1:1) ZAGŁĘBIE LUBIN

Bramki: Klichowicz 21 – Kłudka 35, Adamski 73 (karny)

Wisła: Posiadała – Cheba, Wiech, Majewski, Przywara (46 Kołtański), Ednilson (62 Banach), Kona, Puton, Papikyan (46 Gvozdenovic), Klichowicz (62 Paluchowski), Retlewski (76 Josino)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.