Startup HEO Robotics śledzi złoto w kosmicznych śmieciach

W rzeczywistości zmiany w prawie amerykańskim zapewnią HEO Robotics po raz pierwszy dostęp do kamer na satelitach USA. Startup już dyskutuje o wypożyczeniu kamer na tych satelitach, gdy tylko zmienią się przepisy, co pomoże mu osiągnąć magiczną liczbę 2500 kamer krążących wokół planety.

„Byłoby dla nas naprawdę super” – powiedział Crowe. Australijski audyt finansowy.

Nie, być może największym problemem z interfejsami HEO Robotics jest:

Jak fotografować nieistotny kawałek kosmosu lub satelitę klienta, kiedy satelita, na którym zamontowana jest kamera, również znajduje się na orbicie, a kamera i fotografowany obiekt zbliżają się do siebie z prędkością 15 kilometrów na sekundę?

To 54 000 km/h, 150 razy szybciej niż samochód wyścigowy Formuły 1, który już i tak trudno jest jechać z pełną prędkością.

„Naprawdę trudno jest zrobić te zdjęcia. Prędkości są tak szalone”, mówi Crowe.

Platforma oprogramowania HEO Robotics, która informuje kamery satelitarne, gdzie mają sygnalizować i kiedy strzelać, była w stanie umieścić obiekt w kadrze „przez większość czasu”, ale gdy nie trafi, może to oznaczać czekanie od 12 godzin do dwóch tygodni wcześniej . Dostaje kolejną szansę.

Dotarcie do większej liczby kamer na większej liczbie satelitów znacznie skróci czas oczekiwania, mówi Crowe, więc startup buduje własne kamery w nadziei, że dzięki nowej platformie do sprawdzania satelitów „HEO Inspect” przekona klientów do zamontowania ich na swoich satelitach przed startem. tak, aby można go było używać do fotografowania innych satelitów, gdy przechodzą przez bicz.

Oprócz obrazowania satelitarnego i śmieci kosmicznych, HEO Inspect wykorzystuje uczenie maszynowe, aby określić, co znajduje się na obrazie: coś, co w przeszłości okazało się bardzo trudne. Siły Kosmiczne USA wymieniają 300 dużych kawałków kosmicznych śmieci krążących wokół planety, których po prostu nie można zidentyfikować.

(Nie obejmuje to 14 000 kawałków kosmicznych śmieci, które są zbyt małe, aby się nimi martwić, ani kosmicznych śmieci stworzonych przez rząd USA i jego sojuszników, których US Space Force nie włączyło do swojej publicznej bazy danych.)

Jednym z takich niechcianych fragmentów kosmosu jest „Obiekt K”, kawałek metalu o długości 4 metrów i szerokości 1,5 metra, znajdujący się na niekontrolowanej orbicie wokół Ziemi.

Szkolenie HEO Inspect na żywych obrazach, a także modelach 3D potencjalnych kosmicznych śmieci, platforma w końcu zidentyfikowała tajemniczy obiekt jako część chińskiej rakiety Long March 6, która została uruchomiona w 2015 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.