Lech Poznań szoruje po DNIE! Kiedy władze klubu powiedzą, że popełniły błędy?

Lech Poznań przegrał w niedzielny wieczór ze Śląskiem Wrocław przy Bułgarskiej 0:1. Oznacza to, że „Kolejorz” z jednym punktem na koncie zamyka tabelę PKO Ekstraklasy. Kto ponosi odpowiedzialność za taki stan rzeczy?

Od kilku tygodni media prześcigają się w typowaniu, kiedy menadżer Lecha, John van den Brom straci stanowisko. Niektórzy twierdzą, że stanie się to jeszcze w sierpniu, lecz większość jest raczej zgodna, że nie dotrwa on w Poznaniu do końca września.

Rodzi się zatem pytanie – czy zmiana szkoleniowca „Kolejorza” rzeczywiście będzie receptą na wszystkie bolączki drużyny? Jeżeli przyjrzymy się niektórym aspektom, to można odnieść wrażenie, że pozbycie się Holendra może niewiele zmienić w wynikach osiąganych przez zespół.

Van den Brom to wierzchołek góry lodowej

Choć Lech Poznań rozpoczął sezon 2022/2023 blisko 1,5 miesiąca temu, a w tym czasie wykonał kilka transferowych ruchów, to łatwo odnieść wrażenie, że sytuacja kadrowa klubu ze stolicy Wielkopolski jest nadal fatalna. Ogromne braki, urazy i nietrafione decyzje spowodowały, że przed meczem ze Śląskiem na ławce gospodarzy zasiedli gracze z drużyny rezerw.

Ogromy problem jest ze środkiem obrony. W Poznaniu pojawił się Filip Dagerstål, któremu ciągle brakuje partnera, z którym mógłby regularnie współpracować. Podczas meczu z wrocławianami jego kompanem był Maksymilian Pingot, który obecnie nie daje odpowiedniej jakości z tyłu. Holenderski szkoleniowiec w poprzednich spotkaniach testował także Barry’ego Dogulasa i Alana Czerwińskiego, lecz obaj zdecydowanie lepiej spisują się na bokach defensywy.

Problemem jest również formacja ofensywna. Jedynym zawodnikiem, który w miarę regularnie trafia do siatki rywali jest Mikael Ishak. Bilans Szweda nie jest jednak szczególnie imponujący, ponieważ w 9 spotkaniach 4 razy trafiał do siatki rywala, a także zaliczył jedną asystę. W meczu z Vikingurem do spółki z Joao Amaralem zmarnował wiele dogodnych sytuacji, które wywołały zażenowanie wśród kibiców oglądających to starcie na żywo.

Przyglądając się kadrze Lecha Poznań nie można nie zwrócić uwagi na piłkarzy, którzy dołączyli do zespołu podczas trwającego okienka transferowego. Bramkarz Artur Rudko szybko został okrzyknięty niewypałem. Przez uraz stracił on miejsce w składzie przed spotkaniem z Wisłą Płock. Podczas pojedynku ze Śląskiem zasiadł już na ławce rezerwowych, lecz nie wiele wskazuje na to, że miałby prędko powrócić pomiędzy słupki poznaniaków.

Afosno Sousa pomimo bramki strzelonej Vikingurowi prezentuje się kiepsko. Jeżeli nie poprawi gry, to będzie konkurował do miana jednego z największy transferowych „flopów”. Dagerstål i Citaiszwili dopiero budują swoją dyspozycję. Widać, że ich forma kondycyjna nadal jest jeszcze daleka od tej, jaką powinni prezentować już teraz.

Tuż po rozpoczęciu dogrywki w trakcie meczu z Vikingurem ze strony „Kotła” poleciały wiązanki pod adresem osób zasiadających w zarządzie poznańskiego Lecha. Szczególnie oberwało się dyrektorowi sportowemu klubu Tomaszowi Rząsie, który jest odpowiedzialny na wszelkie ruchy kadrowe. Kibice doskonale widzą, kto mocno przyczynił się do tego, że ich drużyna jest obecnie na dnie.

Powodem braku jakościowych wzmocnień może być także… brak pieniędzy. Jeszcze paręnaście dni temu tak sugerował Dawid Kownacki. Jak przyznał napastnik, była szansa, aby przenieść się na Bułgarską na zasadzie definitywnego transferu. Władze „Kolejorza” zadecydowałby jednak, że szkoda na to środków. Można zatem wysnuć wniosek, że przyczyną fatalnego stanu rzeczy i jedyną okolicznością usprawiedliwiającą Johna van den Broma jest niebywałe skąpstwo osób, które w Lechu pociągają za wszystkie sznurki. 11 spotkań, 3 zwycięstwa, 2 remisy, 6 porażek. Bilans jak na mistrza Polski wygląda katastrofalnie.

Żródło: Meczyki.pl

Lech Poznań szoruje po DNIE! Kiedy władze klubu powiedzą, że popełniły błędy?
Świetna wiadomość dla polskich kibiców! Wiemy, o której godzinie walka Usyk vs Joshua II!
Zieliński odrzucił ofertę tego angielskiego klubu. Teraz WALCZĄ o innego Polaka
Kaniowski o zachowaniu Dubiela na konferencji High League: „Nie pytam o to, co jest oczywiste, tylko o to, co widzowie chcą usłyszeć”
Mocne przygotowania Szpilki do walki z Denisem: „MMA to dla niego dobry kierunek. Potrafi dzwonić o 7 rano i…”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.